trzy po trzy
Zryte
berety - wstęp
Kiedy mój genialny szef Szaman Falarek na pytanie czy
mogę napisać jednozdaniowy tekst do Tajniaka zaproponował
mi pisanie takich tekstów w większej ilości, zrozumiałam
zasadę PP - czyli połączenie przyjemnego z pożytecznym
(i praktycznym). Bo czyż nie ma czegoś bardziej odpowiedniego
dla osoby, która
- rzucając okiem na nagłówki artykułów w duchu obiecuje
sobie, że przeczyta je jutro, najdalej za tydzień, a
w sumie to przecież w wakacje bedzie dużo czasu...
- pomysł musi zapisać w telefonie jako przypomnienie,
bo ma zajęte 14/15 wolnych miejsc na smsy
- jeśli nie jest w zasięgu w.wym. urządzenia w kieszeni
ma co najwyżej bilet autobusowy
- przechodzi okresowe kryzysy spowodowane brakiem czasu
na pisanie
Wychodzę również z założenia, że każdy
tekst stworzony przez człowieka jest uniwersalny, jako
że człowiek sam w sobie niewiele sie zmienił od czasu
kiedy zawitał na tym padole.
Ośmielam się więc ochrzcić moja nową, jednozdaniową
formę literacką nadając jej nazwę "zryty beret".
Żyrafka
Zryte
berety
Trafić na stronę internetową Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego
w Katowicach trudno a znaleźć na niej potrzebną informację
jeszcze trudniej.
Lekarze cechują się z reguły wielką pomysłowością -
na tę samą przypadłość zalecają różne metody leczenia
traktując to jak skreślanie numerków na kuponie Lotto.
W Pucku, gdzie ludzie mają fioła na punkcie czatów,
wieje 8 w skali Beaufort'a.
Na stacji Malbork do pociągu wsiadł starszy pan z gołębiami w kartonowym
pudle.
Jestem niewolnikiem trawy z rolki.
Na czerwonym ołówku za 0,12 zł można zapisać proporcje ginu z tonikiem za 9 zł
Piszę, człowiek na innej ławce też pisze - chwilowo świat nie dąży ku
totalnej zagładzie.
Tego lata w Tatrach królują japonki*.
Miles Davis dyryguje polskim wojskiem walczącym z Moskwą
w bitwie pod Połonką.
Poczucie obowiązku jest stronnicze.
W wyniku skrzyżowania łaciatego, brązowego królika z
jednolicie czarnym otrzymano osobniki w 100% posiadające
czarne łaty.
(...)
Płytkość wstrząsa mną do głębi.
"Usługa przyjaciel - tylko 10 gr za minutę" czego?
Lenin przechadzający się po Notre-Dame.
"Chwila jawy między dwoma snami" zbyt się przeciąga.
Postmodernizm na stolnicy.
Wyrok: ma Pani raka - proszę odstawić kakao na kilka
tygodni.
Traktor marki Ursus przed Dworcem Centralnym.
Będzie dobrze.
"To jest pokoj dla dygnitariuszy" powiedziała jedna pacjentka drugiej pacjentce wskazując na moją salę.
Zdumiewające, jak zbawienne działanie może mieć 10cm3
tkanki kostnej gąbczastej.
"Mdłości Sartre'a na tle bajki o Bierucie."
**
Spękane z tęsknoty.
Wielomiany wkradły się pomiędzy papierowe emocje.
Po mojej chorobie zostało 10cm3 i Ty.
I ta jasność...
Constans to fikcja.
Bezustanny lęk przed podpisaniem cyrografu uwzględniającego
rozbiórkę domu o czteroletnich fundamentach.
Chiaroscuro na Mazowszu.
* - nie mylić z Japonkami
* * - Graf von Lilie
C.D.N.
|